Czy wróżki przez sms'a mówią prawde? Oczywiście , a krasnoludki nadal plotą koniom grzywy . Często podziwiam ludzką głupotę i bardzo żałuję, że nie mam sumienia jej wykorzystać . Co do wypowiedzi Tulawiedźmula, to miałbym pewną rezerwę. Nie kwestionuję, że istnieją zjawiska, których istoty nie potrafimy do końca wyjaśnić.
14. Jakie prace zaliczane są do gazoniebezpiecznych i jakie zasady obowiązują podczas ich wykonywania? 15. Podaj minimalną odległość kurka głównego od poziomu terenu . 16. Jakie rury stosujemy do wykonania instalacji gazu? 17. Kto może wykonać przegląd roczny instalacji gazu? 18. Czym wykonujemy główną próbę szczelności? 19.
Re: Do wróżki ERICI. Twoje Imię też często widzę – poważnie – i jako tak widzę je pod tytułem – teraz czas na Gablysię. I nie zdziwię się jak ogłosisz juz neidługo, ze Twój upragniony malusek gosci już pod Twoim serduszkeim. Daję Ci listopad, a najpóźniej Śiwęta Bożego Narodzenia! powodzenia! erica błagająca o cud
Rozmowa o pracę w barze – porady i przykładowe pytania. Rozmowa o pracę w barze dla niektórych może brzmieć nieco zabawnie. Wydawać by się mogło, że do nalewania piwa nie trzeba mieć specjalnych kwalifikacji. Prawda jest jednak taka, że obowiązki barmana znacznie wykraczają poza obiegową opinię o pracy przy nalewaku.
wróżka radom. witam. szukam wróżki z radomia, dobrej i taniej bo nie stac mnie na droga. tak właściwie to wcale mni nie stac i dlatego chce iść i dowiedzieć sie czy sie polepszy. nie mam pracy, zero szans na jakoąkolwiek bliższą znajomość ( miłośc), siedzę sama bo znajomi też sie porozjeżdzali po kraju. Cz, 07-07-2005 Forum
Odp: Jakie są pytania na kartę? « Odpowiedź #1 dnia: February 26, 2017, 17:06:00 PM ». Święta księga PZW to Regulamin Amatorskiego Połowu Ryb dobre nauczenie się tego niewielkiego zapisu gwarantuje zdanie egzaminu na kartę wędkarską i nie zaszkodzi znać prawa i obowiązki ze statutu PZW a znajomość prawa ułatwia uprawianie
do pracy przez cały okres aktywności zawodowej Katalog przykładowych pytań i odpowiedzi Spis pytań I. Ogólne pytania dotyczące Konkursu
Gość ania12. Ja byłam dwa razy i muszę powiedzieć, że mam mieszane uczucia. Kilka rzeczy sprawdziło mi się z dokoładnością, ale niestety wróżli są cwane i są dobrymi psychologami
Dlaczego my wróżki nie mamy szczęścia w miłości? Zarówno ja jak i moje znajome koleżanki wróżki - wszystkie borykamy się z tym problemem - dlaczego?
Egzaminowanie: Przykładowe pytania do licencji PGL i PPL. Działająca w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego Lotnicza Komisja Egzaminacyjna podejmuje szereg działań mających na celu ułatwienie zdawania egzaminów przez kandydatów na pilotów. Jednym ze wspomnianych działań jest zmniejszenie o połowę liczby pytań egzaminacyjnych
zXPxX. Nawet doświadczeni wróżbici potrafią borykać się z problematyką wróżenia, a Ci mniej doświadczeni to już wogóle nie wiedzą jak sobie z tym radzić. Podpowiadam! Nie dajmy się naciskom i ponagleniom! To jest największy problem i wrzód na dupie wszystkich wróżbitów! Osoba zadaje pytanie, zgadzamy się przyjąć zlecenie i... nagle karty nie chcą współpracować, coś się stało nagłego w naszym życiu, jesteśmy smutni, zmęczeni, śpieszymy się, mamy nagle kocioł i... a klient non stop pisze, upomina się, męczy. Co robić? ... Wróżymy znajomym, dostajemy pytanie i oni oczekują że odpowiemy im już teraz, natychmiast, za godzinę czy max do jutra. I co robić? Czujemy na sobie presje i nacisk. Deadline nas goni, a weny jak nie ma tak nie było! Czujemy wstręt do kart, karty wypadają, mają nas w nosie. A tu ludzie czekają! Najgorsze jest chyba to, że nawet osoby zajmujące się ezoteryką zdają się nie rozumieć tego, że Tarot to nie czajnik, że pójdziemy włączymy go i za kilka minut woda na herbatę będzie gotowa. Niestety to tak nie działa... ale co wtedy robić? Przede wszystkim mierzcie siły na zamiary plus dajcie sobie dodatkowy czas! Czy wróżba wymaga dużego rozkładu? Czy małego? Ile energii i czasu poświęcisz na odpowiedź? Pomyśl? Dwa? Cztery dni? Ok. To powiedź klientowi, że odpowiedzi może się spodziewać do 7 dni, dzięki temu masz rezerwę czasu - uważam, że 7 dni to taki optymalny przedział czasowy, ani za mały ani za duży i zawsze podkreślam, że postaram się wykonać zlecenie szybciej/prawdopodobnie będzie szybciej. Co jeśli ktoś obok oczekuje już, teraz, zaraz? Jestem w kawiarni, wyciągam swoją talię, tylko żeby ją przejrzeć czy coś... a tu nagle ktoś się przysiada "Mam pytanie!" ... non stop to samo. Kolega/koleżanka ma pytanie na już? Co robić? Masz trzy wyjścia, nie zgodzić się, zaproponować wróżbę w innym terminie lub zrobić szybki rozkład, choćby na jedną kartę i wycisnąć z tego tyle ile możesz - choćby na siłę. Wspomniałam także wcześniej o deadline, który ja ustawiam zazwyczaj do 7 dni... co jeśli dealine się skończył, a karty wciąż milczą? ... też możesz skorzystać z trzech powyższych opcji, ale masz jeszcze jedną... możesz odpowiedzieć klientowi nie rozkładając żadnych kart, a korzystając z ogólników psychologicznych i elastycznej sugestii z których często korzystają fałszywe wróżki. Ja kiedyś będąc jeszcze młodą wróżbitką będąc pod dużą presją i naciskiem klientów, którzy się mocno upominali (nawet kiedy deadline nie minął!) stosowałam tą zagrywkę. Nie jest ona moralna - zwłaszcza kiedy ktoś Ci za wróżbę zapłacił i polecam jej! Jednak wspominam o tym, ponieważ wiem, że czytają to nie tylko wróżbici, ale także osoby, które z wróżb korzystają. Chce żebyście wiedzieli, żeby nie "molestować" wróżbity i zrozumieć, że jak chcecie porządną, uczciwą wróżbę spokojnie dajcie czas i zrozumcie, że Tarot to nie odkurzacz że w każdej chwili można go włączyć i wyłączyć... to narzędzie duchowe, musi mieć swój czas. Wytłumacz to swoim klientom, nic na siłę. Chcesz mieć wysoką jakość wróżb? To siedź spokojnie i czekaj na dupie, bo inaczej dostaniesz bubla. Pośpiech nie popłaca. Konsekwencje wróżenia wbrew sobie Karty, a zwłaszcza Tarot bywa strasznie kapryśny, oczywiście lepiej poczekać, aż będzie miał "dobry humor", ale co jak presja jest coraz silniejsza i stwierdzasz, że wróżysz mimo "much w nosie"? Musisz się liczyć z tym, że albo nic nie zobaczysz, albo mało zobaczysz, albo zobaczysz dużo mniej niż normalnie byś zobaczył. Nawet największy artysta jak nie ma natchnienia i weny to sztuki nie stworzy. Najgorsza konsekwencja? Zobaczysz totalne bzdury, które się nie pokrywają z rzeczywistością. Kompromitacja. BHP - wyjaśnij jak działa Tarot, że nic nie jest przesądzone Warto też klientowi na wstępnie pokazać BHP - czyli jak działa Tarot, że to nie Wyrocznia, że każdy jest kowalem swego losu, że wszystko może się jeszcze zmienić poprzez "efekt motyla" itp. itd. Klienci i te ich zadawanie pytań... Udręka każdego wróżbity. Wiadomo, że trzeba zadać odpowiednie pytanie kartom. Wiecie czego ja jednak nigdy nie rozumiałam? Klient zadaje niewłaściwie pytanie i ma ku temu prawo, bo się na tym nie zna, a wróżbita co robi? Informuje go, że pytanie jest źle sformułowane i żeby zadał je inaczej i mówi jak to zrobić. I ja się pytam. Po co? ... Po co tracić czas i wkurwiać klienta zabawą w odpowiednią formę pytania? Przecież skoro klient zadał pytanie, to Ty już wiesz czego się chce się dowiedzieć, więc po prostu zadaj to pytanie poprawnie! Jak udzielać jeszcze lepszych odpowiedzi? No cóż było o zadawaniu pytań przez klientów i transformacji ich przez wróżbitów. A gdyby tak dać od siebie jeszcze więcej? Przykładowe pytanie: Czy Y do mnie wróci? No proste, że pytanie transformujemy na: "Jaka jest najbliższa przyszłość X i Y", ale możemy pójść dalej... wiemy już, że X chce by Y do tej osoby wrócił, czyli coś się stało, że Y odszedł, a X cierpi. Co możemy zrobić więcej? - rozkład na intencję X wobec Y - rozkład przeszłości relacji X i Y - rozkład na najbliższą przyszłość Y i X ... i teraz od ostatniego rozkładu wszystko zależy, rozkład pokaże że Y nie wróci? Okey. To robimy rozkład na to, co ma zrobić X, żeby było lepiej, czym ma się zająć, jakie szanse otwiera przed nią wolność, najbliższa przyszłość w uczuciach - może czeka za rogiem jakiś sexowny Król Buław? Albo super przygoda z młodszym o 20 lat Paziem Mieczy? A może dzięki temu skupi się na sobie i swojej karierze? ... tyle możliwości i wskazówek dla X! Dobra, a co jeśli rozkład pokaże że Y jednak wróci? To no można sprawdzić, jak się ich relacja potoczy, co trzeba zrobić, żeby nie popełniać błędów z przeszłości i czy jakieś jakości będzie ten powrót - tzn. czy się rozwali, dlaczego, kiedy i co z tym zrobić, a może tak właśnie będzie lepiej? Pomyśl, czego dana osoba się spodziewa i daj jej to, ale daj także to czego się nie spodziewa - tzn. pomyśl na jakie pytania możesz jeszcze odpowiedzieć, które się danej osobie przydadzą i daj jej więcej niż oczekuje. A gwarantuje, że klient do Ciebie wróci zadowolony, bo to Ty będziesz tym wróżbitą, która dba o klientów i udziela wyczerpującej odpowiedzi i daje od siebie więcej! Zrób sobie plan pytań i rozkładów. Sytuacje niebezpieczne Zdarza się, że czasem lepiej się zamknąć. Mówię serio. Wróżąc Kubie (imię zmienione) nie sądziłam, że będę mieć taki dylemat i problem. Głupiec na zdrowiu... i karty obok potwierdzające. Kur... kolesia w ciągu tego roku czeka HIV. Co robić? ... jesteś wróżbitą, nie lekarzem, czy możesz podawać takie informacje zwłaszcza że jeszcze do nich nie doszło? Czy w przypadku kiedy przepowiesz raka, i ktoś dostanie raka, to czy on sam lub jego rodzina po jego śmierci może Cię pozwać do sądu za autosugestie, spowodowanie śmierci czy wyłudzenie? ... wielu bioenergorapeutów czy wróżbitów trafiło pod sąd, po co Ci co? ... co zrobiłam z Kubą? Miałam straszny mętlik w głowie, nie powiem co się stanie to będę odpowiedzialna za to, że to się stanie - nic z tym nie zrobiłam, wiedziałam, a mogłam to zmienić. Źle. Powiem że dostanie HIVa i mogę dostać zaraz pozew do sądu, bo ludzie są pojebani, że kogoś nasłałam żeby Kubę uwiódł i zaraził go HIVem lub o autosugestię. Co zrobiłam? Powiedziałam Kubie, żeby uważał na stosunki seksualne, żeby unikał przypadkowego seksu z nieznajomymi i żeby się zabezpieczał. Niestety, nie posłuchał. Uprawiał seks hurtowo z wieloma nieznajomymi partnerami bez zabezpieczeń. Odezwał się po pół roku, niestety moja wróżba się spełniła. A wystarczyło tylko posłuchać... No nic, ale ja nie mam sobie nic do zarzucenia, ostrzegałam? Tak. I to na tyle umiejętnie, że w razie czego nikt mi nie może nic zarzucić. Widzisz coś co już jest a ktoś o tym nie wie? Widzisz Raka, a klient o nim nie wie. Co robić? Nie mówisz mu o raku. Wysyłasz go na badania i kładziesz na to ogromny nacisk mówiąc, że widzisz jakieś problemy zdrowotne, którymi trzeba się zająć teraz, żeby potem nie było lipy. Pamiętaj, że nie ważne co przekazujesz, ważne jak przekazujesz. Nie wróżymy nikomu na śmierć, nie mówimy, że ktoś umrze, nie bawimy się w lekarzy. Trzeba uniknąć jakieś sytuacji? To ostrzegaj, ratuj tą osobę, ale tak, żeby nikt Cię nie mógł o nic oskarżyć. Pamiętaj też, że prócz tego, że jesteś wróżbitą jesteś też człowiekiem, a człowiek ma prawo się pomylić... więc nie przekazuj tragicznych informacji, bo albo je spowodujesz bo ktoś sobie wkręci, albo ta osoba/rodzina będzie zjebana (bo ludzie są różni) i narobią Ci kłopotów. A po co? ... Masz w ręku czyjeś życie, psychika ludzka to bardzo delikatna sprawa... i nigdy nie wiesz jak dana osoba na coś zareaguje, znam przypadki samobójstw po wróżbach. Dlatego bierz odpowiedzialność za to co mówisz i jak przekazujesz informacje. Pomyśl zanim coś powiesz! Wróżbiarstwo to jednak bardzo odpowiedzialna sprawa. Płatności W początkach mojej kariery wróżyłam za darmo. To było straszne. Wykorzystywali mnie na wszelkie możliwe sposoby, potrafiłam dostawać po 40-60 pytań dziennie typu: "Na jaki kolor ufarbować włosy? ... Oczywiście od tych samych ludzi. Nie cenili mnie, mojego czasu ponieważ nic za to nie płacili. Pytali i pytali, dostawali odpowiedź i nic przy tym nie tracili. Jednak kiedy w końcu powiedziałam, że mają zapłacić za pytanie 20 zł (!!!!!!), nagle oburzenie i że będą płacić. Nie dajcie się wykorzystywać. Kolejna sprawa... wróżby kosztują energię i czas. Potrafię być naprawdę zmęczona po jednej porządnej sesji... i teraz tak. Uczysz się, spędzasz dużo czasu żeby nabyć umiejętności, dajesz swoją energię, swój czas... i? I co? Prowadzisz działalność charytatywną? No chyba nie po to zapierdalałeś tyle, żeby inni Cię doili energetycznie i psychicznie i jeszcze pretensje wysłuchiwać, że czemu tyle muszą czekać na odpowiedź? Klient coś chce = niech klient też coś od siebie da. Fryzjer? Kasjer w żabce? Mechanik? Kucharz? Prawnik? Mają doświadczenie, umiejętności i poświęcają swój czas i energię dla klienta. Biorą za to pieniądze, żeby mogli żyć, uczyć się, ubrać, jeść czy... kształtować się. Ty wróżąc również pracujesz. Czy mogę zapłacić później? ... a to jak robisz zakupy drogi kliencie, to też płacisz później? xD Z doświadczenia wiem jedno. Pieniądze z góry. Ile razy się napociłam, narobiłam i pieniędzy wciąż po kilku latach nie ma na koncie? Za każdym razem tak było. Nie ufajcie też potwierdzeniom przelewu - można je cofnąć. Pamiętajcie o zasadzie deadline: do X dni... przelew w tym czasie się zaksięguje. Jestem za granicą, wypłatę dostanie za 4 tygodnie bla bla... nie. Wróżby dla przyjaciół i "rozmnażanie" Jak ja kogoś lubię to po prostu daje tej osobie rabat, zaniżam swoje stawki - jednak wciąż pracuje a moja praca kosztuje, tak samo jak kosztuje chleb czy nowa talia Tarota. xDD Powiem tak... ja osobiście utrzymuje się z pracy codziennej, ale pieniądze uzyskane z ezoterycznej pracy przeznaczam w większości na swój rozwój, żeby móc jeszcze skuteczniej pomagać sobie i innym. Płatność nie musi też być w pieniądzach! Przeprowadziłam się kiedyś na wieś i wyobraźcie sobie, że cała wieś przychodziła do mnie na karty, zdrowotne wywary, czy odczynienie uroków - dostawałam za to jajka, świeże mleko, czy nazbierane zioła. Da się? Da się! Co więcej dla naprawdę najbliższych przyjaciół obok mnie - mi się nie chce wróżyć. xDDD Jechałam w pociągu z koleżanką z pracy, (dziś jest moją przyjaciółką) i zapytała czy jej powróżę. Dałam jej talie, powiedziałam jak ma tasować karty, jak ma zadać pytanie i wyciągnąć karty. Objaśniłam jej tak ma interpretować karty, jak sobie wróżyć i ona mówiła co tam widzi, co tam czuje pod moim nadzorem, ja tam coś wtrącałam, poprawiałam, dopowiedziałam... *tydzień później. Kumpela wysyła mi zdjęcie kart i pyta co o tym myślę. Ja w zdziwieniu maxymalnym, że nie pamiętam żebym jej pozwalała brać z mojego mieszkania karty i jak ona w ogóle je zabrała bez mojej wiedzy?! ... okazuje się, że kupiła sobie taką samą talię jeszcze w pociągu. I? Moja energia zaoszczędzona, a świat wzbogacony o kolejną osobę zajmującą się kartami. Czuje się czasem jak fabryka wróżbitów. Serio. Non stop kogoś w to wciągam, nawet największych sceptyków - z tych ostatnich pozyskanych jestem szczególnie dumna. ----------------------------------------------------------------- Czy zapomniałam o czymś? Czy nie poruszyłam jakiegoś tematu? Czy coś dopisać? Czy coś dodać? Dajcie znać!
Udając się do wróżki lub chociażby wysyłając jedynie maila z zapytaniem, warto zastanowić się na tym jakie pytania jej zadać. Przedstawię tutaj małą poradę w tej sprawie. Łatwiej będzie jednak napisać jakich pytań z pewnością zadawać nie wolno, a przynajmniej nie powinno się zadawać. Nie wolno zadawać pytań, które z góry mają zakodowane życzenie nieszczęścia, np.: „Czy moją drogą przyjaciółkę potrąci samochód?(tajemniczy uśmiech na twarzy)”. Na tego typu pytania, odpowiedzi się nie dostaje. Nie wolno także pytać wróżki o wyniki gier, loterii i innych tego typu rzeczy, gdyż karty mają służyć do pomocy w życiu, a nie w hazardzie. Do tego należy pamiętać, że wróżce nie zadaje się pytań „kiedy?”, oczekując, że przedstawi nam ona dokładną datę. Na pytanie "kiedy?" można jedynie nakreślić mniej więcej w jakim okresie czasu zdarzy się to, o co pytamy(za miesiąc,za rok), co i tak nie koniecznie musi być trafne, przyjmując fakt, że przyszłość na bieżąco można zmienić naszymi czynami. Pytania typu: "Czy w przeciągu roku dostanę nową pracę?" są już prawidłowe, gdyż na chwilę obecną pytającej osoby, można odpowiedzieć, czy właśnie tak kreuje się jego przyszłość. Można także sprawdzić, "czy" dana data jest odpowiednia np. na rozmowę kwalifikacyjną, na podstawie numerologii. Także pytać "czy", a nie "kiedy". Pytania zadawane wróżce powinny być konkretne. Nie dlatego, że nie można udzielić odpowiedzi na ogólne pytanie - można oczywiście - jednakże należy się liczyć z tym, że odpowiedź również będzie ogólna. Nie należy zadawać pytań oznaczających nie przyjmowanie odpowiedzialności za swoje zachowanie. Nie wolno zrzucać winy czy odpowiedzialności na tarota albo wróżkę. Zamiast więc pytać: „Czy powinnam się z nim rozstać?” lub „czy powinienem rzucić pracę?” proszę sprecyzować własne zamiary i chęci. Czy na pewno chcesz go zostawić i czy chcesz rzucić swoją pracę? Jeśli zdecydowałeś, że obecne życie wymaga zmian, a pierwszym krokiem będzie zmiana pracy, zapytaj: „Co się stanie po tym? Czy moje życie będzie lepsze? Czy znajdę nową pracę? Czy inna praca będzie lepsza?”
Wafer 22 Offline Liczba postów: 847 Liczba wątków: 64 Dołączył: Reputacja: 0 W dzisiejszym programie Pani Salomea wypowiedziała następujące słowa: "zdrowy psychicznie mężczyzna powinien oglądać się za kobietami". W związku z powyższym mam pytanie do wróżki czy miłość i związki homoseksualne są dla Pani rażące, chore i jednocześnie "nienormalne" :?: :roll: :roll: :roll: zapytania proszę kierować na PW o to samo, ktoś zapytał na tamtym forum :roll: Adam Offline Starszy User Liczba postów: 487 Liczba wątków: 30 Dołączył: Reputacja: 0 Ja też zrozumiałem tę wypowiedź tak jak Evv- normalną reakcją dla mężczyzny i kobiety jest oglądanie się za atrakcyjnymi osobami, które podobają im się także pod względem seksualnym Myślę, że wróżka Salomea po prostu nie do końca wyraziła się jasno Bo w oczach tkwi siła duszy. Paulo Coelho GG: 2593229 nie oglądałam programu, ale Ev ma całkowitą rację leit-af-lifi Offline Młodszy User Liczba postów: 6 Liczba wątków: 1 Dołączył: Reputacja: 0 zapytałem dokładnie o to samo na starym forum,to prawda...oczywiście można traktować słowa jako mało precyzyjne,skierowane wyłącznie do jej rozmówcy-telewidza,ale miłoby by było,gdyby się ustosunkowała odnośnie swej wypowiedzi,bo tak możemy sobie gdybać;mimo wszystko zabrzmiało drażniąco,z pewnością dla osób heteroseksualnych mniej drażniąco muzyka w uszach:archive_bullets,kills_tape song,ladyhawke_my delirium,portishead_magic doors Beatrix Offline User Liczba postów: 246 Liczba wątków: 3 Dołączył: Reputacja: 0 Fajna osóbka, wiem, bo rozmawiałam z Nią na kastingach i to co powiedziała, to zapewne tylko żle sprecyzowana wypowiedż Wafer 22 Offline Wariat Postowania Liczba postów: 847 Liczba wątków: 64 Dołączył: Reputacja: 0 I rację miała zapytania proszę kierować na PW z tego co słyszę/łam podczas programów to wszystkie wróżki - z tych co oglądam - do lekarza wysyłają 8-) Alilanta Offline User Liczba postów: 234 Liczba wątków: 4 Dołączył: Reputacja: 0 margo1517 napisał(a):t... z chorobami do lekarza trza isc a nie do wrozki przychodzic ... powielane cytaty :roll: pewnego wróża :?: :roll: :lol: elle33 Offline Młodszy User Liczba postów: 10 Liczba wątków: 0 Dołączył: Reputacja: 0 no wlasnie -fajna wrozka ,mowi na temat ale przede wszystkim nie odchodzi od tematu i nie udziela 100 zlotych rad jak wspomniana juz wrozka Sybilla . Mam nadzieje ,ze dzisiaj wystapi , bo z tego co widze z grafiku porannego 2 wrozki juz odpadly a wrozka Salomea powinna miec dyzur od 13,30